W Dimako – cd. relacji z wizyty Naszej Matki Błażei Stefańskiej w Kamerunie

W Dimako – cd. relacji z wizyty Naszej Matki Błażei Stefańskiej w Kamerunie

Dimako – 30 lipiec 2017.

Odległość pomiędzy Koudandengiem a Dimako wynosi około 350 km. Do domu dojechałyśmy na kolację około godziny 20-tej i z siostrami tej wspólnoty s. przełożoną Krescencją oraz s. Alojzą było nas pięć. Nieobecna S. Assumpta, która jest u swojej rodziny w Rwandzie i wraca 7 sierpnia. Dobrą wiadomością dla nas było zapewnienie sióstr o ciepłej wodzie i dostatecznej ilości prądu. Po kolacji była wspólna Kompleta, a następny dzień rozpoczynał się o 5.30.

W poniedziałek po modlitwach była celebracja Słowa Bożego prowadzona przez dwóch seminarzystów z diecezji Doume, a o godz. 9.00 wspólne siostrzane spotkanie w salonie. Rozmawiałyśmy o sytuacji sióstr po podziale wspólnoty. Obejrzałyśmy nowo wybudowaną szkołę, a po obiedzie siostry z Koudandengu wyjechały do domu zabierając
s. Krescencję, by mogła razem z s. Idą załatwić w Yaounde swój dalszy legalny pobyt. Ja zostałam w domu z s. Alojzą.

 null

 

Dimako,1-go sierpnia 2017 r.

Po trudnej nocy z powodu ulewnej burzy i lęku związanego ze świeceniem przez kogoś latarką w drzwi celi, gdy byłam w domu tylko z s. Alojzą, (a to właśnie ona zamykała okna w nocy i sobie przyświecała) rozpoczął się nowy miesiąc tego roku – sierpień. Patronalnym dniem wylosowanym przeze mnie w Koudandengu jest święto Przemienienia Pańskiego.

Po rozmyślaniu i Eucharystii odprawianej o 6.30 odmówiłyśmy modlitwę liturgiczną. Później była okazja zobaczyć jeszcze raz zmiany na misyjnym terenie.

 

null

 

Tu od ostatniego mojego pobytu (grudzień 2013 – styczeń 2014) rozbudowano Ośrodek Zdrowia (na zdjęciu), dobudowano budynek przedszkolny i aktualnie, o czym już wspomniałam, zaczyna się malowanie ścian w klasach Szkoły podstawowej, która od września ma przyjąć 300 uczniów od 1-6 klasy. Odpowiedzialną za ten apostolat jest afrykanka –Rwandyjka, s. Assumpta.

 

null

 

Alojza od godz. 8-10.00, rozpoczęła dyżur w Przedszkolu i zapisuje dzieci na nowy rok szkolny. Planuje przyjąć 200 dzieci, które będą się uczyć w pięciu grupach po 40 maluchów w jednej. Roczna opłata za dziecko wynosi 30 tys. Frc. Rodzice przy zapisie wpłacają pierwszą ratę. Niektórzy zalegają z płaceniem za miniony rok. Z siostrą Alojzą razem się modlimy i rozmawiamy o realiach misyjnych dla Siostry wciąż jeszcze nowych.

 

 

Po 16-tej wyjechałyśmy do franciszkanów w Doume Abong-Mbang, szczególnie chodziło o skorzystanie z sakramentu pokuty u Polaka o. Jonasza Madeja OFM i spotkanie się z s. Krescencją, która wracała z Yaounde z drugą misjonarką załatwiającą legalny pobyt na misjach. Z relacji Siostry nie było łatwo wytrwać w długiej kolejce. O. Jonasz to doświadczony misjonarz (był w Gabonie, na Wybrzeżu Kości Słoniowej) poczęstował nas kolacją i przez jego posługę otrzymałyśmy od Pana Jezusa przebaczenie grzechów.

Pierwsza sierpniowa środa to jak najbardziej zwykły dzień przeżywany ze św. Józefem. Odwiedziła nas misjonarka świecka Ania z Przyszowej, która była z s. Alojzą w CFM w Warszawie i pracuje w niedaleko położonym miasteczku Bertoua w szkole dla głuchoniemych. Przyjechała na misje na dwa lata i raczej po ich upływie wróci do Polski. Szukając domowego zajęcia poprasowałam siostrom rzeczy i zajmowałam się nadal kancelarią domową. Widać, że przełożone na misjach zostawiają takie sprawy jak kancelaria, na sam koniec. Przełożona s. Krescencja źle się czuła z powodu malarii i musiała się położyć.

W pierwszy czwartek miesiąca 3 sierpnia oprócz zwykłego planu dnia, była w kościele godzinna adoracja Pana Jezusa wystawionego w Najśw. Sakramencie połączona z Nieszporami. W domu miałyśmy rozmyślanie, a przy kolacji rozmowy na temat zarobków i cen opłat za naukę dzieci oraz wydatków żywieniowych. Zasadniczo w pracy na placówkach misyjnych nie zarabia się dużo, mniej więcej 50 Euro na miesiąc.

W pierwszy piątek Msza św. była w naszej kaplicy. Jedna z dwóch intencji była za naszą zmarłą s. Cherubinę. Na śniadanie przyszedł ks. wikary Jovanie Meboma i klerycy. Ks. Jovanie młody kapłan – neoprezbiter streścił homilię wygłoszoną na Mszy pogrzebowej Biskupa Bala w Yaounde. Podkreślał odwagę kaznodziei i żywą reakcje ludzi przerywających jego słowa gromkimi oklaskami.

W wolniejszym czasie w dalszym ciągu zajmowałam się administracją domu i rozmowami z siostrami indywidualnie i wspólnie. Widać narastające problemy zwłaszcza w sytuacjach niejasnych.

Sobota to dzień spotkania z Biskupem Janem Ozgą w na biskupstwie w Dume, a popołudnie szybko minęło. Odmawiając Nieszpory mamy nadzieję na otrzymanie łaski PRZEMIENIENIA, która dotykając naszych serc przemieni je według Bożych planów. Zdobyłam się na odwagę przewodniczenia Liturgii tego święta (pierwszy raz)

Błażeja Stefańska CSCIJ

Zobacz całą galerię zdjęć

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail