Świadectwa uczestników

…abym miała z Nim taką relację, jaką ma z Nim Jezus

świadectwo z czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego, Sosnowiec 2018.   „Tak ich umiłowałeś jak Mnie umiłowałeś” J 17, 23 Tematem tegorocznego czuwania był Duch dziecięctwa – Synowie w Synu. Co to znaczy być synem Boga? Przecież to jasne (dotychczas takim nie było, zawsze myślałam, że zależy to od uczynków) – to znaczy, że Bóg jest […]

Czytaj dalej ...

…i ja mogę stać się świętą!

  Rekolekcje, Imbramowice 2017 r….wierzę, że i ja mogę stać się świętą!Mam za sobą wiele rekolekcji, każde były niepowtarzalne, ale te ostatnie w Imbramowicach były szczególne. Bardzo często wracając z rekolekcji czułam się oderwana od swojej codzienności, w której było mi się ciężko odnaleźć, wcielać Słowo w życie, ciągle pozostawał jakiś żal, że w zakonie było […]

Czytaj dalej ...

Zanurzyłam się w ciszy i zrozumiałam…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Na rekolekcje przyjechał ze mną kryzys. Byłam przekonana, że Pan Bóg szybko się z nim rozprawi. Chciałam odczuć w końcu, że On jest! Bardzo to na Nim wymuszałam i nic – cały czas milczał. Z bezradności zaczęłam robić dokładnie to samo. Zanurzyłam się w ciszy i zrozumiałam, że nic więcej potrzebne nie jest… Pan przyszedł z pocieszeniem i dał odpowiedź podczas konferencji: „Pan Bóg ma dużo czasu. On chce  doprowadzić […]

Czytaj dalej ...

Przypomniałem sobie, jakiego dobrego mam Ojca…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Po tych kilkudziesięciu dniach od wyjazdu do Imbramowic w dalszym ciągu pozostaje we mnie historia miłosiernego ojca i jego dwóch synów. Dlatego chciałbym podzielić się nią krótko. W Roku Miłosierdzia bardzo często słyszałem o Bożym Miłosierdziu, ale jakoś to wszystko przelatywało obok, jakby mnie nie mogło dotyczyć. Było raczej zmaganie się z samym sobą – samemu poradzę sobie z pracą, z relacjami, grzechami. To słynne – […]

Czytaj dalej ...

Przenikał przez moje zmęczenie…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Nie było mi zbyt łatwo jechać na te rekolekcje – wokół wiele obowiązków, a we mnie mało chęci, żeby jechać w nieznane sobie miejsce. Nie lubię nowych miejsc, wolę to, co znam. Urzekły i przekonały mnie ostatecznie starania s. Fidelis i bliskich z Karmelu, którym zależało chyba bardziej niż mnie, abym tam była (trochę jak z tym sparaliżowanym, którego przyjaciele wnieśli Panu Jezusowi przez dach). […]

Czytaj dalej ...

eksplozja Bożej miłości i nadziei…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Dziękuję Bogu za to cudowne doświadczenie bycia na rekolekcjach, za możliwość Adoracji, wsłuchania się w Jego milczenie, (bo On choć milczy to działa), za doświadczenie bycia we Wspólnocie, za dzielenie się przemyśleniami, tak szczere i cenne, a nad wyraz budujące. Dotkniecie miłosierdzia prowadzi do zmiany myślenia, która jest odpowiedzią człowieka na eksplozję Bożej miłości i nadziei, która dociera w głąb. I za tę wielką łaskę, chwała Panu! K.

Czytaj dalej ...

Maksymalne skoncentrowanie na byciu tu i teraz…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Na rekolekcje pojechałam z dylematem dotyczącym bieżących spraw w moim życiu – czując, że powinnam na nich być, ale w środku nastawiając się na to, że ostatecznie i tak zostanę z problemem sama. Bóg udzielił mi w tym czasie pomocy i wsparcia. Słowo, jakie usłyszałam podczas rekolekcji, było żywe i aktualne w stosunku do tego, co się u mnie działo. Czułam, że to spotkanie zostało zaplanowane w konkretnym miejscu i czasie, dotykało konkretnych […]

Czytaj dalej ...

Poczułam się prawdziwie częścią Kościoła…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r. Mam w sercu wielkie pragnienie, aby podziękować, że mogłam przeżyć coś przepięknego! Początkowo nie chciałam przyjeżdżać na te rekolekcje. Już po zgłoszeniu miałam ogromną pokusę, aby się „wykreślić”. A nie chciałam jechać, bo ostatnio znowu miałam – nazwijmy to – awersję do ludzi wierzących. Tak, wiem – strasznie śmieszne, skoro sama jestem wierząca. Jak pomyślałam sobie, że znowu będę musiała się […]

Czytaj dalej ...

czuję, że wygrałem bitwę…

Rekolekcje, Imbramowice 2016 r.   To było ciekawe i wspaniałe doświadczenie, które pozostanie w moim sercu na długo. Czuję, naprawdę czuję, że wygrałem bitwę. Pewnie nie ostatnią, ale bardzo ważną. Pokonałem siebie przełamując bariery strachu i rożnego rodzaju nieuzasadnionych obaw. Gdy napisałem maila, że rezygnuję, poczułem się tak źle. Bóg spowodował, że przypominały mi się fragmenty z Pisma takie jak: „Kto chce zachować swe życie straci je…”, „Kto […]

Czytaj dalej ...