Dzień skupienia dla kobiet 30+ (w Łodzi)

Dzień skupienia dla kobiet 30+ (w Łodzi)

Dnia 04.02. w domu prowincjalnym w Łodzi odbył się kolejny dzień skupienia dla kobiet powyżej 30 roku życia. Jego temat brzmiał: „Uzdrowieni przebaczeniem”. Wspólnemu spotkaniu przewodniczył o. Przemysław Kryspin OFMCap. 

Na początku Ojciec poprowadził warsztaty na temat leczenia zranień. Zaznaczył, że doznajemy ich od najmłodszych lat. Są to rysy zarówno na ciele, jak i na duszy. Często pozostają po nich trwałe ślady, m.in. siniaki, blizny, coś co się regeneruje. Niektóre czasem pozostają.  Podkreślił również, że „sfera duchowa regeneruje się o wiele dłużej niż sfera fizyczna. Rany duszy mogą krwawić, boleć bardzo długo. Wymagają one przebaczenia także samemu sobie. Musimy mieć świadomość, że nie tylko inni nas ranią, my ranimy bliźnich, ale także ranimy samych siebie”. Warsztatom towarzyszyła osobista refleksja nad zranieniami, których doznałyśmy we własnej historii życia.

Podczas konferencji Ojciec wskazał konkretne sposoby modlitwy, które pozwalają Bogu na uzdrawiające działanie w nas. 

W czasie adoracji Najświętszego Sakramentu prosiliśmy o światło Ducha Świętego, abyśmy mogli zobaczyć to, czego w naszych postawach do tej pory nie dostrzegaliśmy lub widzieliśmy niejasno. Co we mnie jest terenem, do którego nie zapraszam Boga, gdzie Go jeszcze nie ma? Patrzyliśmy na swoje winy, zaniedbania, krzywdy, słowa. Zauważyliśmy, że trudniej jest przebaczyć sobie niż innym, bo tu dotykamy naszego ego. Jezu, w Twoje Imię przebaczam sobie to, że nie potrafiłem zareagować, odpowiedzieć na „atak”.

Podczas Eucharystii na ołtarzu złożyliśmy Bogu to, czego dziś dotykaliśmy w sposób szczególny, naszych zranień. W homilii Ojciec podkreślił znaczenie wrażliwości serca. Ważne jest zadbanie o czas pustyni, by w nasze trudności, zranienia wprowadzić Boga. 


„Ach, czemu jeszcze trwasz,

Życie, co nie masz życia prawdziwego?

I ciągle tylko umierasz

Od uderzenia grotu miłosnego,

Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego.

Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością

Me serce, nie dasz balsamu tej ranie?

I gdyś mnie porwał,

Czemuś mnie znowu zostawił?

I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie?”

Pieśń duchowa, strofa 8 i 9 – św. Jan od Krzyża


Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail