Relacja z wejścia do postulatu w Kamerunie

Relacja z wejścia do postulatu w Kamerunie

20 sierpnia 2017 r. w najmłodszej wspólnocie naszego Zgromadzenia w Kamerunie, w Koudandengu, przeżywałyśmy wraz z Naszą Matką Błażeją, wejście do postulatu Catherine, drugiej Kamerunki będącej na etapie formacji. Jej opiekunką jest s. Bernardine, nasza misjonarka z Burundi.

Oto świadectwo s. Catherine (Katarzyny) z pierwszego okresu jej życia w Zgromadzeniu:

„Wszystko jest łaską” – przez te słowa jest mi dane wyrazić, co przeżyłam podczas kilku miesięcy, które poprzedziły moje wstąpienie do postulatu 20 sierpnie 2017 r. w obecności naszej Matki Generalnej. Dziękują jej z całego serca a także wszystkim tym, którzy mi towarzyszyli i pomagali w tym czasie.

 

To prawda, co Pan Bóg czyni jest dobre. Było to 24 grudnia 2016 r., kiedy dowiedziałam się od s. Wirgilii, że została przyjęta moja prośba i mogę rozpocząć kandydaturę. Wielka była moja radość, od razu też wyznaczyłyśmy datę 25. stycznia Uroczystość św. Pawła na wejście do kandydatury.

null

Te miesiące upłynęły na wdrażaniu się, obserwowaniu i otwieraniu się na życie w Karmelu, gdzie Matka Boża jest nam dana za Matkę, i gdzie Pan zaprasza nas na drogę dziecięctwa duchowego, pośród naszych zwyczajnych prac, modlitwy, skupienia i samotności, które wyznaczają rytm naszego życia. Gdzie wielkie uroczystości liturgiczne Kościoła są przeżywane z wielkim namaszczeniem, które także przyczyniły się do tego, abym lepiej zrozumiała, dla Kogo i dlaczego znalazłam się w KARMELU. W tym czasie mogłam więcej czasu poświęcić modlitwie a także służbie dla innych. Duch służby panuje tutaj, czułam, że każda dla każdej pragnie robić coś dobrego, przez małe gesty, postawy, słowa, aby nasze życie było radośniejsze, zapraszało mnie do postawy większej pokory i miłości. Nasze wspólne rozmowy były wzajemnym obdarowaniem, które pozwoliły mi docenić wartość słuchania, szacunku, uważnego przyjęcia jednych przez drugich, delikatności, życzliwości w przyjmowaniu osób z zewnątrz, szczególnie dzieci, młodzieży i biednych, co wywarło na mnie wrażenie. Niezapomniane także jest czytanie duchowe, które siostry cenią i wyznaczają specjalne miejsce i czas, oraz czas rekolekcji.

null

W sumie powiedziałabym, że ten czas był dla mnie bardzo korzystny dla rozpoznania mojego powołania, bym mogła w pełni świadomie zdecydować się. Pragnę dalej iść tą drogą, choć jestem świadoma niebezpieczeństw, które mogę spotkać na drodze, w każdym momencie mojego życia, lecz pragnę nieustannie oddawać się Panu, ponieważ wiem jak jestem słaba, grzeszna i wiem, bez Niego nic nie mogę. Jak mówi psalmista: „Jak oczy służebnicy są zwrócone na ręce swej pani, tak moje oczy są zwrócone na Pana, naszego Boga, oczekując jego litości.” (Ps. 122)

Każdego dnia ryzykuję moje tak, oczekując pomocy od Pana, na wszystkie niespodzianki pochodzące od Niego, ciągle prosząc o Jego łaskę, by być wierną w Jego służbie pośród moich sióstr i braci, dla Jego większej chwały.

Catherine Hildegarde

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail